niedziela, 8 lipca 2012

Część 22


H: Nie, wręcz przeciwnie. Cieszę się, że mnie kochasz, ale.... Ja chciałem Ci to dzisiaj powiedzieć jako pierwszy....

Zrobił smutną minkę.

T: Ojej. Harry....

Przytuliłaś go.

T: Przepraszam. Zacznijmy jeszcze raz.

Harry kiwnął głową na tak i wyszedł, a Ty wróciłaś do łazienki i zaraz ją opuściłaś.

Akurat wparował Harry.


H: Czas minął!!! Ooooo... Gotowa? Myślałem, że się nie wyrobisz... Byłoby ciekawie...


Pokazał białe ząbki w uśmiechu.


T: Pech. 

H: Kocham Cię.

T: Z Twoich ust brzmi to lepiej.

H: Wiem.

Uśmiechnął się ciepło.

H: Chodź. Niedługo wstaną.

T: Oki. Gdzie dokładnie idziemy?

H: Przed siebie.

T: O nie! Już raz zabrałeś mnie ‘przed siebie’ i dziękuję. Zgubiliśmy się. Pójdziesz za mną.

H: Ale...

T: ZA MNĄ!!!

H: Dooobra. Nie denerwuj się.

T: Uważasz, że się denerwuję?!

H: Nie, po prostu sobie z rana pokrzykujesz.

T: Harry, jeśli chcesz się ze mną kłócić, powiedz.

H: Nie, nie. Przepraszam. Nie wiem, czemu tak powiedziałem. A mówiłem Ci już, że pięknie wyglądasz, jak się złościsz?

T: Tak.

H: To powtórzę. Pięknie wyglądasz, jak się złościsz.

T: Dziękuję.

Poszliście do knajpki jakieś 10 minut drogi od hotelu. Wzięliście na wynos.

Weszliście do hotelu, a w recepcji od razu znalazł się Niall razem z Emmą.

N: Naleśnikiiiiii?!?!?! Naleśnikiiii!!!

H: Skąd wiesz, że naleśniki?

N: Czuć w całym hotelu!

E: Noo. Pachnie bosko!

T: Ach...

E: Co?

T: Jak Wy do siebie pasujecie.

Emma rzuciła się na Ciebie, ale Ty zrobiłaś unik i upadła na Nialla (przewracając go).
Patrzyli sobie głęboko w oczy, ich usta zbliżały się.... Harry odchrząknął.

H: Yghm. Ja Wam nie chcę przeszkadzać, ale...

T: Harold!

H: (T.I.), prosiłem żebyś mnie tak...

T: Milcz.

Pociągnęłaś go za ucho po schodach.

H: Ał, ał, ał. Trochę niewygodnie.

Przed pokojem chłopaków puściłaś go.

T: Mieli się pocałować!

H: Nie pierwszy i nie ostatni raz.

T: A gdyby to nam tak ktoś przeszkodził?

H: Przekonajmy się.

Pocałował Cię. Znowu odpłynęłaś. W drzwiach stanął Lou.

Ls: Ja... Ja... Harry... Ty dalej mnie zdradzasz?

W jego oku zakręciła się łza. Hazza delikatnie zakończył Cię całować.

H: Miśku, nie martw się. Ciebie też kocham.

Na twarzy Louisa znowu zagościł banan.
Teraz, kiedy wchodziliście do apartamentu chłopaków Harry wyszeptał Ci:

H: Masz rację. Strasznie wkurzające, kiedy ktoś przerywa.

Uśmiechnęłaś się i dałaś mu buziaka w policzek, na co on również się wyszczerzył.

H: Mamy naleśniki!!!

Wszyscy byli już obudzeni. Zayn układał włosy, Liam oglądał TV, a Niall? Nadal był na dole z Emmą. Louis dosiadł się do Liama.

H: Widzę taki entuzjazm, że wow.

L: Jeeeeeest! Naleśniki! Teraz lepiej?

H: Dużo.

Postawiliście jedzenie na stole. Wbiegli Em i Niall od razu łapiąc po dwa naleśniki w ręce i opuszczając pomieszczenie. Wszyscy popatrzyliście na siebie i pozostawiliście to bez komentarza.
---------------------------------------------------------------
Może być? Mnie nie powala, ale mam nadzieję, że się Wam podoba. Piszcie komentarze, bo odnoszę wrażenie, że jest Was bardzo mało....
Kocham i... Jeszcze raz Kocham!!! :** <3

16 komentarzy:

  1. Super! Kur***... Nie wiem dlaczego to napisałam..
    Po prostu zaraz idę po siekire i rąbnę się nią w głowę.. Dlaczego mam na to chęć? Też nie wiem!
    Dobra chyba jakaś gradowa kulka przyierdoliła mi w głowe (przed chwilą był grad a ja głupia w babinktona z moją sąsiadką Julką przez siatkę cielącą nas grałam).
    Dobra nie rozpisuję się bo znów wyjdzie mi długi komentarz a na pewno byłby pojebany do reszty..

    Chcę jutro nexta słyszysz?! Już jutro!

    PS. Kiedy się w końcu porządnie pokłócimy?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie!!!
      Nie pokłócę się z Hazzą!!! :P
      Harry's wife :)

      Usuń
    2. Dlaczego nie? Pokłócić się! Pokłócić się!

      Usuń
    3. Klaudia gdzie ty się podziewasz? Dlaczego nic nie piszesz? Ja tu bez ciebie zgniję!

      Usuń
    4. Sorki. Byłam na stawach dziadka mojego kolegi i nie mogłam.

      Usuń
    5. Co ja tu takiego napisałam, że mi siekierą w łeb chcesz rąbnąć?! Boję się... :)

      Usuń
    6. Sobie rąbnę siekierą w łeb! Ludu tak mnie głowa dziś boli (muszę przyznać. Zakosiłam z Gabą naszemu ojcu piwo i wypiłam całe pół butli. Będę smażyć się w piekle).

      Usuń
    7. Klaudia dlaczego znów nie piszesz?! :( smutno mi

      Usuń
    8. Rozwala mnie!!! Sorki, ale nie mam siły.
      A tak wgl: Po co Ci piwo?! Fakt. Trafisz do piekła. A jak już tam będziesz to mnie odwiedź. Będę w pokoju obok Pana Szatana. :)

      Usuń
    9. Piwo.. tak se wzięłam bo nam się nudziło.. No i oczywiście odwiedzę cię. Będę miała pokój na wprost twojego... ;P

      Usuń
    10. Spoko. Tylko nie przychodź w godzinach 10.00-12.00, bo wtedy będę się smażyć. :)

      Usuń
    11. He he..
      Dobra teraz taka groźba - JEŚLI DZISIAJ W TRYBIE 'NEW' NIE BĘDZIE NOWEGO ROZDZIAŁU DOWIEM SIĘ GDZIE MIESZKASZ I KURWA GŁOWE UTNĘ!

      Usuń
  2. Oo nie no.. jak MOŻNA tak pisać??? Szczęściara :) Szybko pisz pisz !!! :p Jutro ma być kolejna częćś. Rozmumiemy się??? :p
    Lovcima Domii Styles :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham, kocham, kocha, kocham, kocham, kocham... <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa rozwinięte słownictwo. XD <3

      Usuń